Praca niezdolna

Ech… załatwiłem somsiadowi robotę w elektrowni żeby poprzerabiał pręty paliwowe na gaz, ale ten inrzynierek, co to prawdziwej roboty nie zna, oczywiście coś wcisnął i nas obu wyjebali (w sumie wszystkich wyjebało), a ten się jeszcze przechwala, że nie musi już płacić za prund, skoro świeci w ciemnościach.

pierwszy i ostatni dzień w pracy somsiada

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.