Kasting

Na kastingu do Godzila vs KinKong dałem z siebie wszysko, a i tak zatrudnili jakiegoś innego frajera. Na szczęście twórcy obiecali mi, że „jakieś” filmy ze mną na pewno wyjda.

Ja na kastingu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.